Islandzkie olśnienia

Autor: Agnieszka Rezler81498dac70a7b26e2a93a485726c0f565d021b57

Tytuł: Lawa, owce i lodowce. Zadziwiająca Islandia

Wydawnictwo: Dolnośląskie

Data premiery:  22 marca 2017 r.

Źródło: egzemplarz recenzencki

   Agnieszka Rezler, dziennikarka, która na co dzień udziela się na łamach magazynów wnętrzarskich, od dłuższego czasu marzyła o domku na wsi. Kiedy okazało się, że upatrzona działka na odludziu nie pójdzie pod młotek, to niedoszli właściciele szukali sposobu na rekompensatę utraconych nadziei. Fanaberię trzeba było więc zastąpić równie ekscentrycznym pomysłem. Wakacje na Islandii na otarcie łez? Czemu nie! W gruncie rzeczy niedługa droga dzieli zamysł od czynu, toteż wir przygody (poprzedzonej metodycznymi przygotowaniami) na dobre pochłonął Rezlerów. Ferwor wyjazdowy od początku daje się we znaki całej rodzinie. Zaczyna się od kompletowania termoaktywnej odzieży, wertowania „Zewu Północy” w międzyczasie, a kończy się na mozolnym drukowaniu niedostępnej na polskim rynku drogowej mapy Islandii. Tak pokrótce zarysowuje się powstanie Lawy, owiec i lodowców. Zadziwiającej Islandii będącej niczym innym jak tylko relacją z pierwszego rodzinnego wypadu w północne strony liniami Iceland Express, które zasłużyły sobie na miano jednego z najgorszych przewoźników na świecie ze względu na to, że notorycznie wystawia się na próbę cierpliwość pasażerów.

    Zebrany materiał, który można by śmiało zaprezentować podczas spotkania w klubie podróżników, zamknięto między efektownie zaprojektowanymi okładkami. Po przewróceniu kilku stronniczek kiełkują uprzedzenia, rośnie nieufność wobec poczynań dziennikarki, która z charakterystyczną sobie dezynwolturą zadaje pytanie: „Czy góra żwiru z kilkoma gejzerami to na pewno najlepszy pomysł na lato z dzieckiem?” (s. 28). Pierwsze sceptyczne wrażenia ulegają szybko zatarciu. Wszystkim wybierającym się na daleką wyprawę życzyłabym tak głębokiego przeżywania podróży i niemal reporterskiej zachłanności w tropieniu szczegółów, o których uparcie milczą bedekery. Nawet zaplanowany w najmniejszym detalu wyjazd może obfitować w nieprzywidziane przygody. To właśnie utrwalone tuszem drukarskim niespodzianki stanowią esencję podróżopisarstwa Rezler. Prawie każde zdanie spod jej pióra cechuje się nieprawdopodobną swadą, pulsuje żartem słownym. Drobną przeszkodą odbiorczą są natomiast motta, które wedle zamysłu autorskiego powinny były rzucać światło na zawartość poszczególnych rozdziałów, ale stanowią tylko zbędne ozdobniki retoryczne. Pasują jak kwiatek do kożucha, bo nie ma potrzeby wtłaczania zapisków (nomen omen) z urlopu w ramy metafizycznej peregrynacji, nawet jeśli nieziemskie krajobrazy zapierają dech w piersiach i skłaniają do transcedentalnych przemyśleń.

   Ogromną zaletą tej publikacji jest aplikowanie w przystępny sposób ciekawostek przyrodniczych. Książka dzięki temu nigdy się nie zdezaktualizuje, a jej walory poznawcze i estetyczne docenią osoby, które marzą o nasyceniu zmysłów surowym pięknem wyspy. Rezler o powabnych islandach, owcach i maskonurach potrafi rozprawiać ze znawstwem godnym Adama Wajraka. Opisy wulkanów, pól geotermalnych, wodospadów, lodowców przykuwają uwagę odbiorcy kwiecistością i oryginalnością fraz, na które może zdobyć się jedynie ktoś, kto w pracy zawodowej korzysta z wyobraźni, aby kreować nowe światy i ubarwiać rzeczywistość. Życie społeczne na Islandii nie leży w kręgu zainteresowań dziennikarki, mimo że mierzy tubylców zaciekawionym wzrokiem – najpierw kelnerkę przypominającą Lisbeth Salander, a później przewodnika Addiego, który z werwą żoliborskiego taksówkarza wjeżdża w Thórsmörk (Lasy Thora). Pojawiają się też skąpe adnotacje o środowisku polonijnym w stereotypowym kontekście, że rodacy nie garną się do asymilacji. Zatem wakacyjny wyjazd Rezlerów koncentruje się w ogromnej mierze na eksplorowaniu cudów natury, które zostały uwiecznione na zjawiskowych fotografiach. Z uwagi na ograniczony czas pobytu zainteresowanie zabytkami kultury materialnej i duchowej zeszło na dalszy plan. Autorka uraczyła nas jednak kunsztownym opisem wnętrza najbardziej wyróżniającego się w Reykjavíku budynku – świątynią Hallgrimskirja. Zaś etnograficzny namysł towarzyszył dziennikarce podczas zwiedzania skansenu znajdującego się w Parku Narodowym Skaftafell.

   Lekturę tę polecam szczególnie tym osobom, które planują spędzić pierwsze wakacje na Islandii i potrzebują informacji zmagazynowanych w jednym miejscu. Książka ta nie tylko dostarczy inspiracji turystycznych, lecz także wyposaży czytelnika w przydatne wiadomości na temat islandzkiego środowiska naturalnego, co na pewno zaowocuje większą uważnością w bezpośredniej konfrontacji z okoliczną przyrodą.

Wydawnictwu Dolnośląskiemu dziękuję za przekazany egzemplarz do recenzji.

publicat_wd_logo

Reklamy

7 myśli na temat “Islandzkie olśnienia

    1. Witaj w klubie, Michał! 🙂 W niedalekiej przyszłości zamierzam tam pojechać na wakacje. Trzeba trochę literatury krajoznawczej liznąć, żeby świadomie podróżować. 🙂

      Polubienie

      1. Jakbyś chciała kiedyś wejść w jakaś kooperacje- będziesz opisywać coś o wikingach w Islandii, z chęcią zobrazował bym to u siebie pomalowanymi figurkami 🙂

        Polubienie

    1. Dzięki! To nie jest satysfakcjonujący mnie poziom pisania, mój warsztat jest w powijakach, ale staram się, żeby każdy wpis był lepszy od poprzedniego. 🙂

      Polubienie

  1. Świetna, profesjonalna recenzja. Czyta się znakomicie – obszerna, a jednocześnie rzeczowa. Lubię takie inspirujące pozycje z podróżą w wyobraźni. Narazie co prawda w głowie rodzi się marzenie o Toskanii, ale Islandię dopisuję na swoją listę podróżniczą 😀

    Polubienie

    1. Dziękuję, bardzo miło mi czytać takie komentarze! 🙂 Toskania też mi się marzy! Szczególnie po obejrzeniu filmu „Copie conforme” z Juliette Binoche. 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s